Etykiety

Boże Narodzenie (14) DIY (4) Kartki (98) Kokon (9) Ogród (13) Szycie (7) Wnętrza (55) Zaproszenia (22)

środa, 9 lipca 2014

Dywan

Witam serdecznie w ten słoneczno burzowy dzień.
Dziękuję za odwiedziny i miłe słówka pod ostatnim postem:):):):):)

Dzisiaj o dywanie, już od dłuższego czasu marzył mi się dywan do salonu. Widywałam takie, którymi się zachwycałam na zagranicznych blogach. Przekopałam internet i owszem znalazłam nawet dość duży wybór, ale no właśnie ale, miały zaporowe ceny. 
Cierpliwość moja została nagrodzona, znalazłam, kupiłam i mam go już w domu. Jest cudowny właśnie taki jaki chciałam. Znalazłam go w Tchibo.pl





Dywan jest bawełniany ma 140 na 200cm i kosztował ? Uwaga tylko 129,95zł. Tak mi się spodobał, że zamówiłam dwie sztuki. Jego najważniejszą zaletą jest to, że można go prać w pralce.

Ostatni nie pokazywałam Wam swoich papierkowych prać choć robię je nieustannie.
Dzisiaj karteczka dla podróżnika i na rocznicę ślubu, Ślubu ale jaką...........68. Aż trudno uwierzyć.





Miłych wakacji Wam życzę.
:)

sobota, 5 lipca 2014

Samos

     Witam,witam żyję, żyję tylko jakoś ostatnio nie mam czasu na pisanie. Koniec roku szkolnego to bardzo gorący moment. W tym roku szczególnie miałam dużo pracy, a na dodatek wypadł mi przedostatni tydzień w szkole. Musiałam ze wszystkim wyrobić się dużo wcześniej. Ale dzisiaj chcę Wam  napisać o przyczynie mojej tygodniowej nieobecności w pracy. Trafił mi się wyjazd z moją córeczką, na cudowną grecką  wyspę Samos. Trafił się, bo moja córcia wygrała ten wyjazd na wyjeździe służbowym w Maroku. Mąż niestety nie mógł jej towarzyszyć, więc padło na mamusię. Nie muszę Wam pisać, że cieszyłam się jak małe dziecko i to nie tyle z samego wyjazdu ile z tego, że dawno nigdzie nie byłyśmy razem.  Tydzień spędzony z dzieckiem był cudowny, słodkie lenistwo, fantastyczna pogoda i te pogaduchy od serca. Oczywiście był z nami taki mały jeden pasażer na gapę, bądź pasażerka bo tego jeszcze nie wiemy. Maleństwu chyba też się podobało bo dało znak, że jest i potrafi kopnąć.
          Samos to mała, cicha i spokojna wyspa w sam raz aby odpocząć i naładować akumulatory.

Moja córeczka
.
 

Małe urocze miasteczko z tradycyjnej kolorystyce greckiej.


 Malutkie domki z odlotowymi schodkami.

 

Ale zdarzały się też takie ruderki.



Położone na zboczu, uliczki to w zasadzie same schodki.



 

Nie stroniłyśmy od jedzonka,zwłaszcza, że trudno mu było się oprzeć.



Z wyjazdu oprócz cudownych wspomnień przywiozłam
miskę, którą Pani zrobiła mi na specjalne moje zamówienie.



Życzę Wam wspaniałych wakacji.

piątek, 9 maja 2014

Radosna wiadomość.

Witam Was serdecznie. Dzisiaj króciutko, ale bardzo radośnie.
BĘDĘ BABCIĄ.
Moja córeczka Ola jest w ciąży. Jeszcze nie wiemy jaka płeć, ale jest to dla nas mało istotne. 
Najważniejsze aby było zdrowe.

A to pierwsze zdjęcie naszego "wnuczątka"


Jestem taka szczęśliwa.
Życzę Wam równie radosnego weekendu.
:):):):):)

sobota, 19 kwietnia 2014

Wielkanoc 2014

Życzę Wam Radosnych Świąt Wielkanocnych, 
spędzonych w gronie rodzinnym i wśród przyjaciół.



 W ogrodzie już Wiosna.






Chyba już czas wyciągnąć meble ogrodowe.

Wszystkiego dobrego Wam życzę:):):):):):)

wtorek, 18 marca 2014

Serce za serce.

W ostatnim poście pisałam Wan o Iwonce od której dostałam aniołka Hanię i misia Ludwiczka.
Przytulanki sprawiły mi wiele radości. Pomyślałam, że muszę coś zrobić dla osóbki o tak cudownym sercu.
Trochę to trwało, ale udało się, paczuszka dotarła więc mogę wam pokazać co zrobiłam dla Iwony.


 Zeszyt na krawieckie zapiski.


Do zeszytu dokleiłam trzy Tasiemki-zakładki  zakończone szpuleczkami.



Filcowe serduszko.


Filcową ptaszynę.


Jajo.


Malutką karteczkę z podziękowaniem.


Na koniec trochę wiosny z mojego ogródka.




Życzę Wam dużo słonka.

środa, 5 marca 2014

Witam Was moje drogie.
Bardzo dziękuję za wszystkie słowa pocieszenia jakie do mnie skierowałyście. Są one jak balsam na moje poranione serce. Przywróciłyście mi wiarę w ludzi. Okazuje się, że jest jeszcze na tym świecie spora liczba dobrych duszyczek :):):):):):)
Niestety sprawa wody to nie jedyny problem  z jakim muszę się zmierzyć w walce ze spadkobiercami. Postaram się napisać osobnego posta. Pisanie o tym jest dla mnie rodzajem terapii i odreagowania złych emocji. 
*
Dzisiaj chcę Wam pokazać co dostałam w prezencie, otóż w naszym udręczonym domku zamieszkały dwie cudowne przytulanki uszyte przez Iwonkę z Chełma. Iwonko bardzo Ci dziękuję, sprawiłaś mi wiele radości. Mam nadzieję, że aniołek Hania będzie czuwał nad naszym domem. Miś nazwany ślicznym imieniem Ludwiczek szczególnie ujął moje serce.


W poprzednim poście pisałam jaki odkryłam fajny sklepik z przydasiami. Zajrzałam tam dzisiaj, został przeniesiony na ul. 1-go Maja, oczywiście nie wyszłam z niego bez zakupów. Tym razem moim łupem padł cudowny dzbanek na herbatę.




Stojak na grzanki, który mi posłuży jako listownik, oraz malutka szufelka do soli.


Życzę Wam spędzania cudownych chwil w wiosennym słonku i obyście nigdy nie spotkały na swojej drodze ludzi pokroju moich współwłaścicieli.
Jeszcze raz dziękuję za wsparcie.

sobota, 22 lutego 2014

Kolejna narzuta.

Witam serdecznie
Przede wszystkim bardzo gorąco pragnę podziękować za wszystkie komentarze pod ostatnim postem. Sprawiły mi ogromną przyjemność a niektóre z nich przyprawiły mnie o łzy radości i wzruszenia.
Szczególni rozbawił mnie fragment komentarza o muchach napisany przez ILA M.
:):):):):):):):) 
Niestety w tekście wkradł się jeden błąd, odnoście informacji o meblach kuchennych. Meble te nie pochodzą z IKEA tylko ze Studia mebli kuchennych prowadzonego przez Ewę i Andrzeja Sylwestrzak i znajdującego się w Łodzi przy ulicy Piotra Skargi 12 w C.M. "Glob" box B-4 - I piętr. Byłam bardzo zadowolona z usługi Pani Ewy. Pani Ewo jeszcze raz serdecznie przepraszam za błędną informację, która nie powstała z mojej winy.

Wracając do tematu posta. Zauroczona szydełkowymi narzutami zakupiłam następną  tym razem w kolorze śmietanowym. I znowu nieocenioną pomocą wykazała się Madzia. To Madzia ją wypatrzyła, zakupiła i podesłała mi do domku. Madziu duży buziak leci do Ciebie :):):):):):)




Coraz bardziej powiększa się moja kolekcja biało niebieskich poduszek.



Wielokrotnie obiecywałam sobie, że już nigdy (przynajmniej w najbliższych latach) nie kupię żadnych mebli dla siebie. No i co?????????????? Znowu uległam. Jak zobaczyłam tą toaletkę w komisie o którym pisano w artykule zaświeciło ni się oko. Druga myśl, nie, przecież nie jest mi potrzebna, ale jak mój wzrok padł na cenę wiedziałam, że będzie moja.(64 zł, tak, tak nie pomyliłam się). Do komisu właśnie wszedł mój mąż z zakupami i od razu zorientował się co się święci. Krótkie pytanie "po co Ci to, gdzie to postawisz?" Moja szczera odpowiedź, że nie wiem ale muszę ją mieć, rozbroiła go. Pogrzebaliśmy w kieszeniach udało się uzbierać rzeczoną kwotę i do domu wróciliśmy z toaletką. Jeszcze wprawdzie nie uległa przemalowaniu, ale już stanęła w sypialni.



Toaletka ma jeszcze lusterko montowane na blacie, ale chyba go nie zamontuję.


Dziewczyny, jeśli mieszkacie w Łodzi lub okolicy na ulicy Próchnika przy Zachodniej( Próchnika między Zachodnią a Gdańską)jest fajny grzebalec. Od jakiegoś czasu oprócz ubrań są tam też domowe przydasie.  Widziałam tam sporo fajnych rzeczy. Pani która tam sprzedaje nie jest moją znajomą, ale chciałam Wam o tym miejscu powiedzieć, może coś tam upolujecie dla siebie. Ja tam przygarnęłam do domu leciwe butelki zapinane na klamerki i 3 urocze miseczki.


Życzę Wam udanego polowania i miłego weekendu.

ps ILA  M napisałam do Ciebie maila, ale nie wiem czy doszedł. Jeśli nie to proszę o kontakt :):):)