Etykiety

Boże Narodzenie (14) DIY (4) Kartki (98) Kokon (9) Ogród (13) Szycie (7) Wnętrza (55) Zaproszenia (22)

sobota, 7 maja 2011

Dekoracje ślubne.

Dzisiaj pochwalę się czymś innym. Zdarzyło mi się kilka razy robić dekorację ślubną. 
Koszyczek z rożkami pełnymi płatków róż i pudełeczko na koperty z pieniążkami.
Tablica z rozsadzeniem gości.
Te białe hortensje stały przy stole szwedzkim.
 Za stołem pary młodej była ściana okien. Do szyby przykleiłam na przyssawki fiolki z różami, było ich 40.
Po obu stronach stołu pary młodej stały świeczniki przybrane białymi hortensjami.
Stół młodych.
 Lampiony na stołach gości.
 Goście dostali w prezencie belgijskie czekoladki zapakowane w białe pudełeczka z fioletową kokardką.
Pod sufitem na całej sali były zawieszone szklane bombki.

wtorek, 3 maja 2011

Karteczka na komunię.

 Zielono mi znowu.



 Rany, chyba zima wraca. Pada śnieg, moje pomidorki ratunku..............!!!!!!!!!

poniedziałek, 2 maja 2011

niedziela, 1 maja 2011

Moje pierwsze wyzwanie.

Karteczkę zrobiłam na wyzwanie montażowni. Trzeba zrobić pracę z użyciem stempla, niekoniecznie zakupionego u nich. Moja propozycja to karteczka. Stempel pochodzi z montażowni.







Przypadkowy ogród.

 Poczułam pragnienie posadzenia kilku roślinek w moim "przypadkowym" ogrodzie. Dlaczego go tak nazywam?   
     Bo 6 lat temu postanowiliśmy z mężem zmienić mieszkanie. Mieszkaliśmy w bloku na czwartym piętrze bez windy. Po cudownej przygodzie ze sportem, mam problemy z kolanami. Szukałam czegoś na parterze lub pierwszym piętrze. Znalazłam 100m mieszkanie w prywatnym domu, ale do kapitalnego remontu. Dla mnie to cudowne, ale mój mąż miał trochę wątpliwości........ czy sobie poradzimy. Poszliśmy zobaczyć i okazało się, że do mieszkania należy też kawałek działki.  Ziemia była zaniedbana i nie podzielona między właścicieli. Pierwszy rok poświęciliśmy na remont. W czasie drugiego lata udało się nam doprowadzić do podziału i zabraliśmy się do oczyszczenia naszego ogródka. Nasz ogródek liczy około 180 metrów, ale ilość godzin spędzonych przez mojego męża na oczyszczaniu wystarczyła by na stworzenie wielkiego ogrodu. 
    W sobotę wybraliśmy się na giełdę ogrodniczą z zamiarem kupienia drzewka, które widzieliśmy na pobliskiej działce. Oczywiście jak to zwykle bywa, kupiliśmy oprócz drzewka ( migdałka ) jeszcze kilka innych roślinek.:):):):

 To jest migdałek.
 Kalina.

 Porzeczka.

 Agrest.

 Kiwi, ponoć potrafi rosnąć do 4m na rok i ma dać w tym roku owoce.

 Ten cudowny karmnik zrobił mój tata, który jest stolarzem, choć ja zawsze mówię ,że jest artystą stolarzem. Gdybym miała 10% umiejętności i wiedzy mojego taty to bym uważała się za "zdolniachę".
Trzy lata temu na zimowe ferie pojechałam do Taty i pomagałam mu zrobić zaprojektowany przeze mnie regał na książki.


 Jak widzicie dolne szafki nie mają jeszcze gałek, nie mogę znaleźć odpowiednich, marzą mi się porcelanowe. Jeśli wiecie gdzie takie gałki można upolować, to proszę o pomoc.

Marzenie o ławeczce też spełnił mój Tata.


 Bez już prawie zakwitł.

 Ostatnie tulipany.

 To roślinka, którą wsadziłam jesienią, oczywiście nie pamiętam jak się nazywa, chyba jest to irys karłowaty:):):)

Nazwy tego też nie pamiętam, ale tworzy piękny dywan i kwitnie. Niezła ze mnie ogrodnicza :):):). Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny