Etykiety

Boże Narodzenie (14) DIY (4) Kartki (96) Kokon (9) Ogród (13) Szycie (7) Wnętrza (54) Zaproszenia (20)

sobota, 22 lutego 2014

Kolejna narzuta.

Witam serdecznie
Przede wszystkim bardzo gorąco pragnę podziękować za wszystkie komentarze pod ostatnim postem. Sprawiły mi ogromną przyjemność a niektóre z nich przyprawiły mnie o łzy radości i wzruszenia.
Szczególni rozbawił mnie fragment komentarza o muchach napisany przez ILA M.
:):):):):):):):) 
Niestety w tekście wkradł się jeden błąd, odnoście informacji o meblach kuchennych. Meble te nie pochodzą z IKEA tylko ze Studia mebli kuchennych prowadzonego przez Ewę i Andrzeja Sylwestrzak i znajdującego się w Łodzi przy ulicy Piotra Skargi 12 w C.M. "Glob" box B-4 - I piętr. Byłam bardzo zadowolona z usługi Pani Ewy. Pani Ewo jeszcze raz serdecznie przepraszam za błędną informację, która nie powstała z mojej winy.

Wracając do tematu posta. Zauroczona szydełkowymi narzutami zakupiłam następną  tym razem w kolorze śmietanowym. I znowu nieocenioną pomocą wykazała się Madzia. To Madzia ją wypatrzyła, zakupiła i podesłała mi do domku. Madziu duży buziak leci do Ciebie :):):):):):)




Coraz bardziej powiększa się moja kolekcja biało niebieskich poduszek.



Wielokrotnie obiecywałam sobie, że już nigdy (przynajmniej w najbliższych latach) nie kupię żadnych mebli dla siebie. No i co?????????????? Znowu uległam. Jak zobaczyłam tą toaletkę w komisie o którym pisano w artykule zaświeciło ni się oko. Druga myśl, nie, przecież nie jest mi potrzebna, ale jak mój wzrok padł na cenę wiedziałam, że będzie moja.(64 zł, tak, tak nie pomyliłam się). Do komisu właśnie wszedł mój mąż z zakupami i od razu zorientował się co się święci. Krótkie pytanie "po co Ci to, gdzie to postawisz?" Moja szczera odpowiedź, że nie wiem ale muszę ją mieć, rozbroiła go. Pogrzebaliśmy w kieszeniach udało się uzbierać rzeczoną kwotę i do domu wróciliśmy z toaletką. Jeszcze wprawdzie nie uległa przemalowaniu, ale już stanęła w sypialni.



Toaletka ma jeszcze lusterko montowane na blacie, ale chyba go nie zamontuję.


Dziewczyny, jeśli mieszkacie w Łodzi lub okolicy na ulicy Próchnika przy Zachodniej( Próchnika między Zachodnią a Gdańską)jest fajny grzebalec. Od jakiegoś czasu oprócz ubrań są tam też domowe przydasie.  Widziałam tam sporo fajnych rzeczy. Pani która tam sprzedaje nie jest moją znajomą, ale chciałam Wam o tym miejscu powiedzieć, może coś tam upolujecie dla siebie. Ja tam przygarnęłam do domu leciwe butelki zapinane na klamerki i 3 urocze miseczki.


Życzę Wam udanego polowania i miłego weekendu.

ps ILA  M napisałam do Ciebie maila, ale nie wiem czy doszedł. Jeśli nie to proszę o kontakt :):):)

czwartek, 13 lutego 2014

Jestem w Moim mieszkaniu.

       Witam wszystkich. Tak długo czekałam na ten dzień. Moje mieszkanko jest w "Moim mieszkaniu". Cieszę się jak małe dziecko. Trochę to trwało, sesję miałam w maju ubiegłego roku. Czasami myślałam, że pewnie nie wydrukują, że zdjęcia im się nie spodobały. Powoli traciłam nadzieję. 
Pozdrawiam i dziękuję wszystkie osoby dzięki którym zaistniałam w prasie wnętrzarskiej. Było to dla mnie bardzo miłe i pouczające przeżycie.

I Tobie Agnieszko wiesz za co.



Nasz kot Kokon podczas sesji bardzo chętnie pozował do zdjęć, więc nic dziwnego, że "załapał" się do gazety. Jak widzicie i on przeczytał artykuł, obejrzał zdjęcia a na koniec zasiadł na gazecie i powiedział, że jest jego.




Życzę wam miłego dnia, mój jest cudowny:):):):):)

niedziela, 9 lutego 2014

Album na osiemnastkę.

Witam serdecznie, nie myślałam, że mój post o ławeczce wywoła takie zainteresowanie. Tak sobie myślę, że może warto zrobić taką listę uczciwych sklepów internetowych. Przecież nikt z nas niema ochoty na takie  zakupowe"przygody". Muszę o tum pomyśleć.

Poproszono mnie o zrobienie albumu dla miłośnika starych samochodów na 18 urodziny. 
Po raz kolejny przyszła mi z pomocą Pani Dominika ze Scrapińcu Sklepi godny polecenia, Pani Dominika jest miłą osobą, szybka profesjonalna realizacja zamówienia.




A tak wygląda album przed przemianą.



Życzę miłej niedzieli.

ps.
Do osób, które pytały mnie o ławeczkę. Kupiłam ją na wyprzedaż w Weltbildzie.
Jeśli któraś z Was mieszka w Łodzi to podobną można kupić w sklepie na ul. Kilińskiego niestety nie znam numeru ale mieści się on między ul. Narutowicza i Jaracza.

niedziela, 2 lutego 2014

Tak zwana okazja.

Witam Was serdecznie. Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze.

Dzisiaj post trochę z innej beczki. Pewnie większość z Was zna tą stronę  westwing.pl. Ja zaglądam do niej regularnie i dość często wzdycham do niektórych rzeczy. Wzdycham bo to co mi się podoba niestety ma zaporową cenę ( jak dla mnie ). Jednak ostatnio jakoś straciłam do tego miejsca zaufanie.  Kilka dni temu w strefie niskich cen zobaczyłam cudownej urody ławeczkę. Przyjrzałam się jej dokładnie i wiecie co?????????? mam taką samą. Jednak jej cena powaliła mnie na kolana, z 2120zł została przeceniona na 999, prawdziwa okazja. Tylko wiecie co, ja za swoją nową zapłaciłam 70 zł, co nie ukrywam było przegięciem w drugą stronę. Jej cena początkowa była 450 zł, co już wtedy uważałam za lekkie przegięcie.Ławeczka nie jest z drewna tylko z płyty MDF i nie jest to ręczna robota tylko zrobił ją automat.
Myślę, że powinna kosztować maks 150 zł
To jest moja ławka.


 A to rzeczona okazja


Ja wiem, że każdy chce zarobić ale to, to chyba lekka przesada. Trzeba czytać opisy oferowanych przedmiotów i mocno się zastanowić. Zwłaszcza jeśli się ma przeciętne dochody.
Tak, na marginesie, ławeczka się sprzedała.  
Żeby nie było, że tylko zrzędzę to był tam kiedyś dywan do przedpokoju, którego nie zdążyłam kupić i do tej pory żałuję. Może kiedyś się jeszcze tam pojawi.

Cieplutko pozdrawiam i życzę udanych zakupów.